„Bałem się spojrzeć na swoją stomię” – historia Marka

person Dodane przez: Marzena Tarnopolska list w: Stomia dn.: comment Komentarz: 0 favorite Odsłon: 8
„Bałem się spojrzeć na swoją stomię” – historia Marka

Pierwsze dni ze stomią to nie tylko nauka nowej codzienności, ale także wiele emocji — strach, niepewność i pytania o przyszłość. Poznaj historię Marka, który opowiada o swojej drodze od lęku do odzyskania normalności. 

Zapraszamy do lektury.

„Bałem się spojrzeć na swoją stomię” – historia Marka

Nie pamiętam dokładnie, co powiedział lekarz, kiedy wybudziłem się po operacji.

Pamiętam za to jedną myśl:

„Moje życie już nigdy nie będzie takie samo.”

Kilka godzin później dowiedziałem się, że mam stomię.

Wiedziałem wcześniej, że taka możliwość istnieje. Lekarze przygotowywali mnie do tego, tłumaczyli, dlaczego zabieg jest konieczny. Mimo to, kiedy stało się faktem, nie byłem gotowy.

Pierwsze spojrzenie

Pielęgniarka zaproponowała, żebym zobaczył stomię w lustrze.

Odmówiłem.

Drugiego dnia też.

I trzeciego.

Nie dlatego, że byłem niewdzięczny za uratowanie zdrowia. Po prostu się bałem.

Bałem się tego, co zobaczę.

Bałem się tego, co pomyślę.

Bałem się, że od tego momentu będę już tylko „tym człowiekiem ze stomią”.

Strach przed zwykłymi rzeczami

Życie ze stomią

Po wyjściu ze szpitala okazało się, że najbardziej przerażają rzeczy, które wcześniej były całkowicie normalne.

Wyjście do sklepu.

Spotkanie ze znajomymi.

Spacer.

Jazda samochodem.

Nieustannie zastanawiałem się, czy worek jest dobrze przyklejony. Czy czegoś nie widać pod ubraniem. Czy ktoś zauważy.

Dziś wiem, że większość stomików przechodzi przez podobne obawy.

Wtedy wydawało mi się, że jestem jedyny.

Złość, której się nie spodziewałem

Nikt nie powiedział mi, że będę zły.

Nie na lekarzy.

Nie na rodzinę.

Po prostu na sytuację.

Pamiętam dzień, kiedy chciałem wyrzucić wszystkie materiały edukacyjne, które dostałem w szpitalu.

Miałem dość.

Nie chciałem czytać o pielęgnacji stomii.

Nie chciałem uczyć się wymiany worka.

Chciałem odzyskać swoje dawne życie.

Dopiero później zrozumiałem, że ta złość była częścią całego procesu.

Małe zwycięstwa

Pierwszy samodzielnie wymieniony worek.

Pierwsze wyjście do restauracji.

Pierwszy wyjazd na weekend.

To rzeczy, które wcześniej nie miały żadnego znaczenia.

Po operacji stały się małymi sukcesami.

Każdy z nich dawał mi odrobinę pewności siebie.

Stomia - w końcu ją zaakceptujesz

Moment przełomowy

Pewnego dnia siedziałem z rodziną przy grillu.

Śmialiśmy się, rozmawialiśmy o zupełnie zwyczajnych sprawach.

I nagle zdałem sobie sprawę, że przez kilka godzin nie myślałem o stomii. Nie myślałem o worku stomijnym przyklejonym do brzucha.

Ani razu.

To był moment, którego wcześniej nawet nie zauważyłbym.

Dla mnie oznaczał bardzo wiele.

Po raz pierwszy od operacji poczułem, że wracam do normalności.

Dziś powiedziałbym sobie jedno

Gdybym mógł porozmawiać z sobą sprzed kilku lat, powiedziałbym:

„Spokojnie. Dasz radę.”

Nie od razu.

Nie bez trudnych chwil.

Ale dasz radę.

Bo stomia nie zabiera marzeń.

Nie zabiera poczucia humoru.

Nie odbiera możliwości podróżowania, pracy czy spotkań z ludźmi.

Stomia zmienia codzienność, ale nie odbiera życia.

Dla tych, którzy są na początku drogi

Jeśli właśnie wróciłeś ze szpitala i wszystko wydaje się trudne — to normalne.

Jeśli boisz się spojrzeć na swoją stomię — to normalne.

Jeśli czasem jesteś zły, zmęczony albo zagubiony — to również jest normalne.

Daj sobie czas.

Nie musisz nauczyć się wszystkiego w jeden dzień.

Krok po kroku odzyskasz pewność siebie.

Tak jak tysiące stomików przed Tobą.

I pewnego dnia zauważysz, że stomia przestała być centrum Twojego świata.

A Ty znowu zacząłeś po prostu żyć.

Komentarzy

Brak komentarzy

Zostaw swój komentarz

Niedziela Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek Sobota Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Październik Listopad Grudzień