Diagnostyka obrazowa w Polsce – krok wstecz?
Z wielkim smutkiem i niepokojem obserwujemy to, co dzieje się dziś w obszarze diagnostyki obrazowej w Polsce. W czasie, gdy świadomość zdrowotna rośnie, a społeczne zaangażowanie w pomoc chorym osiąga niespotykaną skalę — system zaczyna się cofać. Co się zmieniło?
Co się zmieniło w finasowaniu diagnostyki obrazowej?
Od 1 kwietnia 2026 roku Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadził zmiany w finansowaniu badań takich jak:
- rezonans magnetyczny (MRI)
- tomografia komputerowa (TK)
Najważniejsza zmiana?
Ograniczenie finansowania tzw. nadwykonań, czyli badań wykonywanych ponad limit kontraktu.
Placówki otrzymują za nie: około 50% wartości, a w niektórych przypadkach nawet 40%.
Co to oznacza dla pacjentów?
Skutki są już widoczne — i niestety bardzo konkretne:
- wydłużenie kolejek do badań
- wstrzymywanie zapisów (m.in. w woj. łódzkim i lubelskim)
- odsyłanie pacjentów lub wyznaczanie bardzo odległych terminów
- konieczność szukania placówek w innych miastach
Dla wielu osób oznacza to jedno:
diagnostyka, która powinna być szybka — staje się nieosiągalna na czas.
Dlaczego to tak ważne?
W diagnostyce obrazowej czas ma kluczowe znaczenie. Szczególnie w onkologii.
To właśnie badania takie jak TK czy MRI:
- pozwalają wykryć zmiany
- ocenić ich charakter
- wdrożyć leczenie na odpowiednim etapie
Każde opóźnienie to realne ryzyko pogorszenia rokowania.
Społeczeństwo daje więcej niż system?
W ostatnich latach widzieliśmy coś niezwykłego.
Miliony złotych zbierane podczas akcji charytatywnych:
- inicjatywy Jurka Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
- rekordowe zbiórki internetowe, jak akcja Łatwoganga
Polacy pokazali, że chcą pomagać; że rozumieją, jak ważna jest diagnostyka i leczenie
To dzięki takim działaniom:
- szpitale otrzymują nowoczesny sprzęt
- rośnie dostęp do badań
- poprawia się jakość opieki
I właśnie dlatego obecne zmiany budzą tak duży sprzeciw i smutek. Będzie sprzęt sfinansowany wielkim sercem, który będzie się kurzył :(
Bo z jednej strony:
społeczeństwo daje więcej niż kiedykolwiek
A z drugiej:
system ogranicza dostęp do podstawowej diagnostyki
Gdzie jest równowaga między finansami a zdrowiem?
NFZ tłumaczy zmiany potrzebą:
- uszczelnienia systemu
- ograniczenia kosztów
Ale pytanie pozostaje otwarte:
Czy oszczędności powinny dotyczyć obszaru, od którego zależy zdrowie i życie?
Największe obawy związane z powyższymi zmianami
Największy niepokój budzi sytuacja pacjentów onkologicznych.
Dla nich:
- szybka diagnoza = większa szansa na wyleczenie
- opóźnienie = ryzyko progresji choroby
To nie jest obszar, w którym można „poczekać”.
Dziś stoimy w trudnym momencie.
Z jednej strony mamy:
- ogromne zaangażowanie społeczne
- rozwój technologii
- większą świadomość zdrowotną
Z drugiej:
- ograniczenia systemowe
- wydłużające się kolejki
- rosnącą frustrację pacjentów
Z wielkim smutkiem obserwujemy te zmiany — bo wiemy, że za każdą decyzją stoją konkretni ludzie, konkretne historie i realne zdrowie.
W tej samej kategorii
- „Nie chcę wyglądać jak pacjentka” – kobiecość po leczeniu
- Poradnik dla Amazonki - powrót do pracy po leczeniu raka piersi
- Wakacje po mastektomii – co spakować, aby czuć się komfortowo i bezpiecznie?
- „Najtrudniejsze były nie zabiegi, ale strach, który wracał każdego dnia”
- Dlaczego warto kupić nowy strój kąpielowy na sezon letni?
Komentarzy
Brak komentarzy
Zostaw swój komentarz